Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Jaka jest wartość życia ludzkiego?
#1
Często pisząc o sobie, mówię że moim zainteresowaniem jest psychologia oraz kosmologia. Często wypowiadałem się w tematach życiowych, szczególnie dotyczących spraw homoseksualizmu, religii, ideologii czy także życia pozagrobowego. Ostatni temat który założyłem był o empatii, o tym że bycie dobrym potrafi ranić, a tym razem chciałbym uświadomić Wam, choć w małej mierze, kim jest człowiek i jaka jest jego wartość. 

Wyobraźcie sobie, że nasz świat składa się z samych liczb. Wszystkie informacje są zapisane w jednym prostym równaniu opisującym cały wszechświat. Szkoda tylko że równanie to nigdy nie zostało zapisane, a matematyka jest niezwykle ścisłym i trudnym przedmiotem. Wszystko można opisać za pomocą równań. Nasze wybory moralne jako skomplikowane algorytmy, każdy budynek jaki został postawiony, musiał mieć idealne proporcje, matematyka odlicza nam sekundy, minuty, godziny, dni, weekendy, tygodnie, miesiące, lata. Aby sporządzić jakiś przepis musimy zastosować się także do proporcji. Jeśli dodamy czegoś za dużo lub za mało, przepis nie wyjdzie perfekcyjnie. Mówi się także, że przyroda jest strasznie symetryczna, chociażby takie zwierzęta jak motyle są doskonałym przykładem symetrii osiowej.  Kiedy uświadomiłem ci jak potężne zastosowanie ma matematyka w naszym życiu codziennym, wyobrażenie sobie naszego istnienia bez niej na ówczesnym poziomie technicznym wydaje się niemożliwe. 

Jednym z pierwszych wynalazków ludzkości w dziedzinie matematyki było koło. Przedmiot ten kojarzy się z liczbą Pi, która słynie z tego, że jest niewymierna i ma nieskończoną liczbę miejsc po przecinku. 

Liczba Pi z dokładnością miliona miejsc po przecinku

Kiedy kliknąłeś w tą liczbę, spróbuj ją przejechać od początku do końca scrolując myszką. Zadanie może nie okazać się łatwe, jeśli nie chcemy użyć paska za pomocą którego przesuwamy tekst bardzo szybko. Możesz wykonać jeszcze jedno, szybkie doświadczenie. Spróbuj napisać liczbę Pi z dokładnością tysiąca miejsc po przecinku. W dobrym tempie zajmie ci to około pół godziny. Jeśli chcielibyśmy spisać całą liczbę potrzebowalibyśmy około 14 dni. Kiedy dowiedzieliśmy się jak POTĘŻNY jest milion, zastanów się nad faktem, że na ziemi jest siedem miliardów ludzi. Przerażające, a zarazem fascynujące?

Ty, jeden człowiek nie jesteś pępkiem świata i takich jak ty może być cała masa! Dlaczego zatem płaczesz nad sobą i mówisz, że nigdy nie znajdziesz miłości? To tak jak w matematyce, 10 różnych cyfr, ale nieskończoności rozwiązań i możliwości. Mogę powołać się na inne przykłady. Dlaczego z tysiąca możliwości, wierzysz w jednego Boga i mówisz że to Ten ma największą wartość? Dlaczego wybierasz tą ideologię, a nie inną? Bez jednej cyfry, nasz świat byłby inny. Bez jednego równania budynek by runął. Bez jednego naszego wyboru, nasze życie wyglądałoby inaczej, bez jednego składnika przepis by się nie udał. Dlaczego zatem twardo stoisz przy swoim i często nie otwierasz się na nowe możliwości? 

Może i jest nas tylu ludzi, ale jeden człowiek potrafił zmienić ludzkość. Twoje jedno słowo może zmienić czyjeś życie. Twój jeden gest może zmienić wiele. Popatrz się, z pozoru cyfra jeden ma najmniejszą wartość, ale jednak ma jakąś wartość. 

Kiedy wiesz już zdałeś sobie sprawę, że liczby mają niecodzienną moc i nie chodzi mi tutaj o wiarę w numerologię, a raczej fakt, że matematyka w naszym życiu odgrywa niezwykle istotną rolę, chcę przybliżyć cię bardziej do pojęcia naszej mizerności i prostoty. Wiesz że za pomocą liczb można odmierzać czas. Wracając do liczby Pi, pokazałem ci jak dużo czasu trzeba poświęcić, aby ją napisać. Mniej więcej 14 dni. Czy zastanawiałeś się jak długo potrwa tobie przywitanie się z każdym człowiekiem na Ziemi? Zajęłoby ci to około pół życia. Przerażające?

Jeśli jesteś egoistą i brakuje ci empatii, spróbuj to zmienić, gdyż jesteś jednym z niewielu w jednym zapisie. Czasu jest bardzo mało, a ludzi tak dużo. Trudno jest zadowolić każdego, a tym bardziej naprawić wszystkie błędy w tak dużych kombinacjach przy małej ilości czasu.

Kiedy zastanowiliśmy się nad pojęciem czasu, teraz pragnę abyś przypatrzył się swojemu rozmiarowi. Dobrze zbudowany człowiek ma 180 centymetrów wysokości, klatka piersiowa 100 centymetrów, w pasie 80 cm. Być może nie jesteś perfekcyjny i nie masz takich wymiarów. Często bywa, że śmiejemy się z ludzi otyłych, bądź zazdrościmy wzrostu, wagi. Jeśli jesteś grubszy i mniej wysportowany to czy od razu oznacza że należysz to tych gorszych? Proszę zobacz sobie prawdziwą masę jeśli przejmujesz się swoją wagą bądź opamiętaj się jeśli nazwiesz kogoś grubasem! 


Jeśli mówisz o kimś, że jest mały lub zazdrościsz mu jego wielkości, oglądnij ten filmik. 


Mimo wszystko, jeśli kosmos jest tak ogromny i bezkresny, a my potrafimy zauważyć tak cudowne rzeczy, czyż nie oznacza to, że mimo swoich niewyobrażalnie małych rozmiarów jesteśmy zdolni do wszechwielkich czynów? Liczba Pi, która potrafiła ci przybliżyć jak potężna jest liczba miliona, potężniejsza niż twoje oczekiwania i wyobrażenia, czym jest przy tak wielkim bezkresie zwanym kosmosem? 

Czy wiedziałeś, że kosmos może się kończyć i poza jednym wszechświatem, mogą być kolejne? Skąd to wiemy? Jest to czyste założenie hipotetyczne. Jeśli wszystko występuje parzyście: ludzie, zwierzęta, roślinność, bakterie, gwiazdy, planety, galaktyki, układy galaktyk, dlaczego mają nie istnieć inne wszechświaty? Może my jesteśmy jedynymi w naszym małym kosmosie, osaczeni wielkością tego świata. Może nie ma innych ludzi lub ras na takim samym poziomie technicznym jak my? Może drudzy ludzie są dla nas niedostępni w innym wszechświecie? 

Zastanów się chwilę i dojdź do logicznego wniosku. Jeśli nie poczujesz się uniżony i zawstydzony nie będziesz otwierał się na nowe możliwości. Będziesz ślepo podążał za swoją ideologią. Szukamy ludzi, którzy są na innych planetach. Może oni istnieją, może oni o nas wiedzą, my zakładamy ich istnienie, które wynika z prawdopodobieństwa matematycznego, a jak już się dzisiaj dowiedziałeś, matematyka to potężna rzecz. Ludzie szukają czegoś czego nie da się zaobserwować lub myślą do przodu. Dlaczego szukamy ludzi na innych planetach, a nie pomożesz biedakowi z ulicy? Na koniec tego tematu, chcę zadać ci proste pytanie. 

I co dalej? 
[Obrazek: 2rm5fkm.png]
[Obrazek: 2mfew4g.png]

                           Mój kanał na Youtube
Odpowiedz
#2
(04-02-2017, 19:10)legendofyoshi14 napisał(a):
Kiedy kliknąłeś w tą liczbę, spróbuj ją przejechać od początku do końca scrolując myszką. Zadanie może nie okazać się łatwe, jeśli nie chcemy użyć paska za pomocą którego przesuwamy tekst bardzo szybko. Możesz wykonać jeszcze jedno, szybkie doświadczenie. Spróbuj napisać liczbę Pi z dokładnością tysiąca miejsc po przecinku. W dobrym tempie zajmie ci to około pół godziny. Jeśli chcielibyśmy spisać całą liczbę potrzebowalibyśmy około 14 dni. Kiedy dowiedzieliśmy się jak POTĘŻNY jest milion, zastanów się nad faktem, że na ziemi jest siedem miliardów ludzi. Przerażające, a zarazem fascynujące?

Nie da się spisać całej liczby, ponieważ jest ona niewymierna. Zawsze znajdą się kolejne cyfry i nigdy nie dokończymy zadania.

(04-02-2017, 19:10)legendofyoshi14 napisał(a):
Może i jest nas tylu ludzi, ale jeden człowiek potrafił zmienić ludzkość. Twoje jedno słowo może zmienić czyjeś życie. Twój jeden gest może zmienić wiele. Popatrz się, z pozoru cyfra jeden ma najmniejszą wartość, ale jednak ma jakąś wartość. 

Tutaj w sumie cyfra 0 ma najmniejszą wartość, bo jej nie posiada. Mimo wszystko nadal mniejsze od 1.


Tak słowem pozwoliłem się uczepić paru faktów :P

Co o tym sądzę? Cóż, na pewno jest to dość optymistyczne, ale mimo wszystko pojedynczy człowiek spośród paru miliardów nie może sam zmienić świata. Tutaj wielką rolę odgrywa szczęście i wiele innych, losowych czynników. Ale podoba mi się promowanie "drobnych sukcesów" :)

Tekst jest strasznie długi i wydaje mi się, że ten przydługawy filozoficzny wstęp o matematyce w codziennym życiu był raczej zbędny.

Fakt, że są jacyś inni ludzie wydaje mi się niemożliwy. Prędzej bym uwierzył w inne istoty pozaziemskie. 

Matematyka owszem, próbuje nieźle opisać świat, ale zwyczajnego człowieka z ulicy to nie interesuje zbytnio :/

Sam tekst był bardzo ciężki do przeczytania, i szczerze nie wiem, co o tym dokładnie sądzić.
Odpowiedz
#3
Mam trochę wrażenie, że próbujesz dwie różne perspektywy skleić w jedną, co nie jest możliwe. Ocena wagi naszego istnienia jest drastycznie różna z:

a) naszej perspektywy 
b) perspektywy wszechświata

W przypadku A kierujemy się głównie naszymi emocjami i potrzebami. Brak dziewczyny może powodować doła i jest to dla nas cholernie nieprzyjemne. Oczywiście z perspektywy B wydaje się śmiesznym drobiazgiem, ale prywatnych emocji nie przestaniemy czuć. 

No ok. Jest więcej planet niż ziaren piasku na Ziemi. Ale i tak jest mi cholernie smutno, bo szef mnie zwolnił!

Z perspektywy B nasze życie nie znaczy właściwie nic. Z perspektywy A sami nadajemy mu wartość.

[Obrazek: sens_dla_innych.jpg]
Odpowiedz
#4
Nie miałem za zadanie połączyć tych perspektyw. Chciałem pokazać dwie różne w taki sposób, aby dać do myślenia. Chciałem pokazać Wam, że utrata jednej dziewczyny/chłopaka choć boli, nie oznacza końca świata. Chciałem pokazać, że spośród miliona wyborów jest tysiąc innych, a my często ślepo podążając za swoim światopoglądem wpadamy w niezłe bagno. Często ubolewamy nad tym, że szef nas zwolnił, ale zawsze można znaleźć inną pracę, wystarczy chcieć i być wytrwałym. 

Wartość życia ludzkiego z jednej perspektywy pokazuje, że w stosunku do świata jesteśmy nikim, gdyż wszechświat to ogromny twór, ale z drugiej perspektywy, kogo obchodzą planety i gwiazdy i ta nieograniczona przestrzeń, skoro tutaj na Ziemi mamy problem; szef mnie zwolnił z pracy. To jest właśnie egocentryzm, egoizm. Często myślimy że spośród siedmiu miliardów ludzi jesteśmy pępkiem świata i jesteśmy zamknięci tylko na siebie. Co mnie obchodzą inni, skoro ja mam problemy? 

Sky chodziło mi na spisanie liczby z dokładnością miliona miejsc po przecinku. A do cyfry jeden odniosłem się, gdyż często występuje w życiu codziennym oraz w systemie szkolnym nauczyciel wpisuje jeden na koniec roku, aniżeli 0. Tekst jest długi, ale co ja mam powiedzieć o postach Kenexa, której też są ogromnej długości :p 

Matematyki użyłem jako przykład, aby porównać liczby i ich wielkość w pewnym przybliżeniu. Ona była konieczna, abyście chwilę zastanowili się nad tym, co ja ględzę i dlaczego w nielogiczny sposób chcę wyjaśnić te dwa przykłady. W "Małym Księciu" dorośli postrzegali świat za pomocą liczb, byli zajęci pracą, liczeniem, a w dzisiejszym świecie dla wielu ludzi największą wartość ma pieniądz, czyli tak zwany papierowy świstek. Chciałem na początku temat podzielić na dwie części, aby był bardziej przejrzysty, ale po głębszej refleksji doszedłem do wniosku, że to będzie chytry zabieg i chwilę będziecie rozważać jaka jest naprawdę wartość życia ludzkiego. 

Z perspektywy A sami nadajemy wartość, z perspektywy B nasze życie to ziarenko piasku. Zatem dlaczego z tylu ziaren piasku wybieracie to jedno? Czy w takim układzie z tylu moich zdań nie wybraliście tych kilku, aby powalić cały wkład?

Nie chcę pokazać logicznego połączenia, bo one same się zaprzeczają, chcę pokazać, że to ludzie nadają czemuś znaczenie i to tylko dzięki nam wiemy wiele i nic. Rodzi się więcej pytań, aniżeli odpowiedzi. Czy mam rację, nie wiem, gdyż ten tekst nie jest czysto naukowy, tylko filozoficzno-psychologiczny, zapisałem tutaj mój światopogląd i zainteresowania. Wiadomo że takiego przeciętnego zjadacza chleba, który jest zamknięty w swoim małym światku ciężko będzie zainteresować takim zestawieniem. 
[Obrazek: 2rm5fkm.png]
[Obrazek: 2mfew4g.png]

                           Mój kanał na Youtube
Odpowiedz
#5
Ech. To przecież logiczne, że skupiamy się na sobie. Jeśli jestem głodny, czuję ten głód. W przypadku innych mogę to sobie jedynie wyobrażać i współczuć. Jeżeli to według Ciebie jest egoizm, w takim układzie 100% żywych organizmów na Ziemi jest egoistami. Jeżeli oczekujesz też, że ludzie odetną się od swoich potrzeb i będą oceniać świat jedynie w makroskali, również trafiasz kulą w płot. Najbardziej empatyczni wobec całej ludzkości są prawdopodobnie kosmopolici, a najmniej szowiniści. Ale Ty proponujesz jakąś centralnie sterowaną świadomość, a to widywałem jedynie w fantastyce. ;o 

Rozumiem, że to filozoficzne rozważania, ale zejdź na Ziemię. ;) 

A za frazes "wystarczy tylko chcieć" otrzymujesz karną pracę domową polegającą na przeczytaniu tego artykułu.
Odpowiedz
#6
Nic dodac nic ujac. Wszyscy jestesmy egoistami, bo mimo wszystko jemy jedzenie ktore rowbie dobrze mozna by wyslac do Afryki (wiem, nieco daleko idace myslenie)

Gdyby wystarczylo tylko chciec, to bieda by nie istniala. Raczej kazdy chce zarabiac 5000zl na reke, a jakos wielu takich ludzi nie ma... Oby kultura sukcesu sie skonczyla.
Odpowiedz
#7
Prawda jest taka, że KAŻDY w jakimś stopniu jest egoistą. Chodzi tu raczej o to, żeby panować nad tym egoizmem i trzymać go w takim stopniu, aby zachować choć krztę ludzkiej godności. Nie da się tego pozbyć w 100%, bo wtedy musiałbyś nie jeść lub nawet nie oddychać. Chodzi tu raczej o to, abyśmy nie byli przesadnie egoistyczni, ponieważ w niektórych przypadkach jednakże trzeba pomóc komuś, bądź okazać odrobinę współczucia.
[Obrazek: BYfKDfF.png]
Odpowiedz
#8
Egoizm, dzięki któremu człowiek koncentruje się na swoich własnych problemach ("dziewczyna mnie rzuciła") nieco bardziej niż na cudzych ("z Syrii uciekają przed wojną") nie jest od razu taki zły. Najważniejszym jednak jest, aby nadal mimo stawiania swoich osobistych problemów jako priorytetowe interesować się i próbować rozwiązywać problemy innych. Przynajmniej ja tak o tym myślę.

Nie można wymagać od człowieka w depresji, aby przestał narzekać na swój stan, ponieważ dzieci w Afryce walczą z głodem, a on to tylko "jest egoistą i chce zwrócić na siebie uwagę". Bujda. Dla większości problemy osobiste mają nadal większy wydźwięk niż problemy ludzi po drugiej stronie globu. W większości przypadków to pomaga nam się skupić na rozwiązywaniu własnych problemów, z drugiej strony jednak możemy kompletnie ignorować problemy innych. Grunt to nie popadać w skrajność.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości