Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Wróżby, horoskopy, przesądy, astrologia
#1
Jak stworzyć dobrą wróżbę?

Przede wszystkim należy stosować się do zasady „zimnego odczytu” (ang. cold reading) czyli techniki opowiadania o kimś w taki sposób, by przekonać jego samego i ewentualnych słuchaczy, że wiemy o nim o wiele więcej niż w rzeczywistości.

W ramach przykładu machnąłem bełkotliwą wróżbę korzystającą ze sprytnych sztuczek.

Masz silną intuicję – potrafisz trafnie ocenić czyjś charakter, choć czasami ludzie Cię zaskakują. Masz pewne wady osobowości, ale potrafisz je kompensować tym, co jest w tobie dobre. Masz duże możliwości, które wciąż pozostają niewykorzystane. Czujesz się niedoceniony ze strony przyjaciół i nauczycieli. Ostatnio bywasz przemęczony i rozkojarzony, co przekłada się na Twoje obowiązki. Masz problem z przyjacielem albo krewnym. Pragniesz prawdziwej miłości, ale czasem myślisz, że na nią ze zasługujesz. Wspaniała osoba czeka na Ciebie. Musisz tylko mniej czasu spędzać w samotności. W najbliższym czasie Andrzej wywróci Twoje życie do góry nogami.

Być może z zaskoczeniem widzisz, że wiele rzeczy się zgadza. Jak „zimny odczyt” wykorzystałem w praktyce?

Sformułowania Forera (horoskopowe)

Dobry wróżbita musi się przygotować. Poznać statystyki z różnych dziedzin. Choćby najczęstsze imiona. Andrzej we wróżbie to nie przypadek. Zostało wybrane takie imię, by prawdopodobieństwo trafienia było bardzo duże. Prawie każdy zna jakiegoś Andreja. Czy to znajomego czy z telewizji.

Zmęczenie” i „rozkojarzenie”. Jak to zmierzyć? Jeśli muszę zrobić przerwę, to jest naturalna potrzeba mózgu, czy już opisane cechy? Jeśli się zamyślę podczas obowiązku, te określenia już pasują? To ogólniki, których można użyć wobec każdego.

Nie oszukujmy się też – potrzeba miłości jest bardzo powszechna. Każdy też w mniejszym lub większym stopniu czuje się niedoceniony. Efekt reflektora sprawia, że czujemy się bardziej widoczni, niż jesteśmy w rzeczywistości. Gdy okazuje się, że ten efekt nie jest prawdziwy, a ludzie są nami zainteresowani mniej niż myślimy – pojawia się poczucie bycia niedocenionym.

Masz problem z przyjacielem albo krewnym.” – a kto nie ma? Wszystko można uznać za problem.

Opisane przykłady to „sformułowania horoskopowe” czyli zdania, które wydają się opisywać konkretną osobę, a w rzeczywistości składają się wyłącznie z ogólników i faktów odnoszących się do znacznej grupy ludzi.

Wieloznaczność

Dobrze jest sformułować wypowiedź tak, by na pierwszy rzut oka wyglądała na jednoznaczną, a będącą w rzeczywistości wieloznaczną. Spójrzmy na fragment: „Pragniesz prawdziwej miłości, ale czasem myślisz, że na nią ze zasługujesz. Wspaniała osoba czeka na Ciebie. Musisz tylko mniej czasu spędzać w samotności.

Singiel zrozumie, że może znaleźć drugą połówkę, tylko musi być bardziej towarzyski. To wyda mu się logiczne – więcej czasu z ludźmi, to większe prawdopodobieństwo wejścia w związek. A jeśli nikogo nie znajdzie? Nikt nie wspomniał, kiedy to nastąpi i czy wystarczająco czasu spędza poza domem.

Osoba w związku zrozumie, że tą „wspaniała osobą” jest jej druga połówka i musi jej poświęcać więcej czasu. A gdy związek nie należy do udanych, zrozumie to jak singiel.

Tęczowy fotel

Tęczowy fortel (ang. the rainbow ruse) to zdanie, które opisuje jakąś cechę i jednocześnie jej przeciwieństwo, przy czym nadal brzmi pozornie sensownie. „Masz silną intuicję – potrafisz trafnie ocenić czyjś charakter, choć czasami ludzie Cię zaskakują.” W tym przypadku wykorzystuje się fakt, że cechy są niemierzalne i każdy czasem doświadcza obu skrajności. Zwykle opisuje się jedną skrajność jako stan stały, natomiast drugą jako warunkową np. pod wpływem czasu, określonych czynników.

Wróżba przygotowana dla Ciebie

Psycholodzy C.R. Snyder i Randee Jae Shenkel przeprowadzili eksperyment. Podzielili studentów na 3 grupy:
  • osoby, które nie podały żadnych danych o sobie
  • osoby, które podały miesiąc i rok urodzenia
  • osoby, które podały pełną datę urodzenia
Następnie dano wszystkim taki sam, bełkotliwy tekst horoskopowy. Proszono studentów o ocenę trafności opisu. Średnia ocen była następująca:
  • osoby, które nie podały żadnych danych o sobie – 3,24
  • osoby, które podały miesiąc i rok urodzenia – 3,76
  • osoby, które podały pełną datę urodzenia – 4,38
Teraz już pewnie rozumiesz, co mają na celu znaki zodiaku, podawanie daty urodzenia (a nawet godziny), imienia itp.

Opis pozytywny

Masz pewne wady osobowości, ale potrafisz je kompensować tym, co jest w tobie dobre. Masz duże możliwości, które wciąż pozostają niewykorzystane.

Wróżba nie może wyglądać tak: „Twoja główna wada to lenistwo. Dlatego jesteś niedouczony, mało zarabiasz i w dodatku zwykle brzydko pachniesz, bo wciąż sobie powtarzasz: >>zawsze mogę się umyć jutro, a skarpetki też da się jeszcze raz założyć<<„.

Aby klient był bardziej skłonny uwierzyć w opis, musi skupiać się na zaletach i mocnych stronach osoby, zaś wady przedstawiać jako przykrywane zaletami.

Czy horoskopy trafnie opisują osobowość?

Eksperyment przeprowadzony przez Hansa Eysencka, badacza i teoretyka osobowości, wykazał na początku, że tak. Eysenck poprosił około 2 tys. studentów i klientów szkoły astrologii prowadzonej przez astrologa Jeffa Mayo o wypełnienie kwestionariusza badającego stopień ich neurotyczności, a także introwertyzmu i ekstrawertyzmu oraz o podanie daty urodzenia. Jakież było jego zaskoczenie, gdy okazało się, że wyniki były zgodne z przewidywaniami astrologicznymi! Osoby spod znaku Barana, Bliźniąt, Lwa, Wagi, Strzelca i Wodnika były w większości ekstrawertyczne, a pozostali – najczęściej introwertyczni. Byki, Panny i Koziorożce okazały się zrównoważone emocjonalnie, a Raki, Skorpiony i Ryby – najbardziej neurotyczne.

Eysenck uświadomił sobie jednak, że wszyscy uczestnicy eksperymentu wierzyli w astrologię i sporo o niej wiedzieli. Dla pewności powtórzył badanie wśród dzieci i kompletnych astrologicznych ignorantów. Tym razem wyniki były odmienne. Cóż, zodiak nie wpływa na osobowość, ale u osób wierzących w astrologię rozwija się osobowość odpowiadająca horoskopom. Możliwe jest też, że po prostu oceniają swój charakter w odpowiedni sposób. W końcu jest on niemierzalny i przy odpowiednim nastawieniu każdy może zrobić z siebie nerwusa albo introwertyka.

Iluzja korelacji – motor napędowy przesądów

Iluzja korelacji – to doszukiwanie się zależności tam, gdzie ich nie ma.
  • To nie może być przypadek!
  • W kasynie miałem na sobie te buty i wygrałem. Buty przyniosły mi szczęście.
  • Oblałem egzamin, bo drogę przebiegł mi czarny kot.
  • Zdałem maturę, bo nie ścinałem włosów od studniówki.
  • Przeżyłem wypadek, bo miałem szczęśliwy naszyjnik.

W pokoju znajduje się 30 osób. Okazuje się, że dwie z nich mają urodziny tego samego dnia. Magia? Przeznaczenie? Nie. To rachunek prawdopodobieństwa. Szanse wystąpienia takiego zdarzenia są większe niż 50%. Kupujemy los na loterię. Szansa wygranej wynosi 1 na milion. Jeśli zakłady obstawi 5 milionów, pięciu z nich ma szansę. Dla mózgu to słabe wytłumaczenie. „Szczęśliwa kolektura” albo „szczęśliwe numery” – dużo lepsze.

Jak mówi Michael Shermer, twórca stowarzyszenia „Skeptic” wojującego z przesądami i pseudonaukowymi hipotezami, jedna szansa na milion oznacza, że w Stanach Zjednoczonych zamieszkanych przez 307 mln ludzi, 300 osobom mogą przytrafić się nieprawdopodobne rzeczy. Za sensacją idą media, nazywając takie zdarzenie „cudem”, zapominając, jak wielu z nas jest na świecie.

Dlaczego więc wolimy myśleć, że za zdarzenia, które podlegają regułom prawdopodobieństwa stoi szczęście / los / talizman / iluminaci?

Doszukiwanie się wszędzie związku jest naturalną reakcją naszego mózgu. Pozwala dostrzegać nam nowe zależności, stanowi o ludzkim rozwoju wielu dziedzin nauki. Nie zawsze przecież zaobserwowane zbieżności są nieprawdziwe. Jeśli po zjedzeniu danej potrawy zawsze czujemy się źle, odstawienie jej będzie sensowne i zwiększy szansę naszego przetrwania. Niestety, mechanizm ten jest podatny na manipulacje. To przez niego ludzie wierzą w astrologię i teorie spiskowe.

Jak udowodnił dr Ben Parris z Uniwersytetu w Exeter w Wielkiej Brytanii, myślenie magiczne jest typowe dla ludzkiego umysłu i włącza się zawsze, gdy nie umiemy sobie czegoś wytłumaczyć. Obwody za nie odpowiedzialne mieszczą się w lewej półkuli mózgu i uaktywniają się w niepewnych sytuacjach. To ewolucyjny spadek po naszych przodkach, którzy nie rozumieli mechanizmów rządzących światem i szukali związków między przyczyną a skutkiem. I w końcu zawsze udawało się im je znaleźć. Podobnie jak nam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości